5 nawyków biednych ludzi


oszczędzanie / środa, Sierpień 29th, 2018

Tytuł tego posta brzmi jak typowo coachingowa gadka i w 100 % zdaje sobie z tego sprawę. 5 nawyków biednych ludzi? Jest jednak wiele badań naukowych, które dowodzą, że pewne zachowania predysponują do bycia biednym. Sam jestem bardzo sceptycznie nastawiony do wszelkiego rodzaju motywatorów i tego typu wystąpień. Postanowiłem jednak wybrać i omówić 10 nawyków, które według mnie może nie są nawykami biednych ludzi, ale na pewno sprawiają, że są oni biedniejsi.

Oglądają dużo telewizji

Nie od dziś wiadomo, że czas to pieniądz. Oglądając telewizję nie tylko marnujesz bezsensownie swój cenny czas oglądając kolejny odcinek „Na Wspólnej”, ale również padasz ofiarą reklam. Badania dowodzą, że ludzie oglądający dużo telewizji, a co z tym idzie dużo reklam, są znacznie bardziej podatni na zakupy. Ameryki nie odkryłem. To oczywiste, że tak duże pieniądze wydawane na reklamę w TV (Polecam przeczytać TEN artykuł, aby uzmysłowić sobie, o jakich liczbach mowa.) Muszą mieć odzwierciedlenie w preferencjach zakupowych odbiorców. Do tego należy doliczyć koszty prądu, abonament itp. Nie są to może jakieś olbrzymie obciążenia dla naszego budżetu, ale z pewnością zarówno te pieniądze, jak i czas można lepiej zainwestować. Jakie są jeszcze minusy oglądania telewizji? Zajrzyj TUTAJ

Nie dbają o swoje ciało i kondycję

To z kolei ma bezpośredni związek z naszymi przyzwyczajeniami i tendencjami. Według badań ludzie o niższym statusie materialnym dużo częściej żywią się fast foodem i mają ogólne problemy z nadwagą i kondycją. Dlaczego? Dużo łatwiej i szybciej jest zamówić kebaba na mieście, niż ugotować sobie kolację. Łatwiej jest też pić piwo przed telewizorem, niż pójść pobiegać. Te wszystkie zachowania; chodzenie na łatwiznę, lenistwo i marnowanie czasu ma wpływ na nasze decyzje finansowe. Oczywistym jest też fakt, że osoby zadbane i atrakcyjne fizycznie mają w życiu po prostu łatwiej. Wracając jeszcze do tematu kebaba i piwa przed telewizorem. Pomijając, że ma to oczywiście tragiczny wpływ na naszą sylwetkę, zastanówmy się jeszcze, ile to wszystko kosztuje. O kalkulacji wydatków pojawi się niedługo artykuł, ale zastanów się, ile w skali miesiąca, czy nawet roku wydajesz pieniędzy na tego typu rzeczy. Gwarantuję Ci, że jeśli skrupulatnie policzysz te wydatki – zdziwisz się. Kiedyś miałem ogromny problem z piciem energetyków. Tu 3 zł, tam 5 zł. Wydatku drobnych tak się nie odczuwa. Kiedy policzyłem sobie jednak, że w ciągu miesiąca wydaję na to około 120 zł, stwierdziłem, że dosyć tego. Wolę za te pieniądze raz w roku zafundować sobie wakacje.

Obwiniają innych za swoje porażki

To kolejna tendencja, która predysponuje do bycia biednym. Osoby, które zarabiają mało często za taki stan rzezy winią innych. A to szef się na mnie uwziął, a to Kaśka dostała awans zamiast mnie, bo ubiera się bardziej wyzywająco. Wymówek jest mnóstwo. Brak odpowiedzialności za własne porażki jest na pewno bardzo dużym komfortem psychicznym, ale należy się z niego jak najszybciej wyleczyć. Skoro Kaśka dostała awans, to w większości przypadków nie ze względu za ubiór, a za to, że była po prostu lepsza. Obrażając się na cały świat za to, że ktoś osiąga sukcesy, nie sprawi, że sam/sama jest osiągniesz. Powinno się wtedy usiąść i zastanowić, co ona robi lepiej i jak sama/sam mogę te cechy u siebie poprawić.

Nie mają oszczędności

Jest to aż boleśnie oczywiste. Ale czy na pewno? Wydaje się, że skoro nie ma się pieniędzy, to ciężko jest oszczędzać ze względu na bieżące wydatki. Nawyk oszczędzania jest jednak bardzo ważny. Nie chodzi tu o duże kwoty. Mogą to być nawet drobne z zakupów. Chodzi o sam fakt. Załóż sobie skarbonkę, do której będziesz wrzucał drobne o nominałach do 50 groszy. Zobaczysz, że po roku zdziwisz się. ile pieniędzy zaoszczędziłeś w drobniakach. Jeśli stać się, na odkładanie trochę większych kwot załóż konto oszczędnościowe i zleć tam stały przelew. To bardzo ważne, ponieważ łatwiej jest się pozbyć pieniędzy, których fizycznie nie dotykamy. Kolejną kwestią jest to, że dużo łatwiej jest odkładać pieniądze, kiedy mamy już zaoszczędzoną jakąś kwotę. Jeśli mamy np 500 zł na koncie oszczędnościowym, to znacznie łatwiej jest nam dokładać do niego kolejne pieniądze, niż dokonać wpłaty na puste konto, ponieważ widzimy tam już jakąś realną wartość pieniężną.

Biorą kredyty

Kolejne pozornie średnio odkrywcze spostrzeżenie. Chodzi tutaj jednak ponownie o pewien nawyk. Ludzie biedni wydają pieniądze, zanim je zarobią. Biorą np kredyt na samochód, ponieważ sąsiad kupił sobie nowy. Myślą, że jeśli rozbiją na raty po np 400 zł, to wcale nie odczują aż tak tego zakupu. Należy pamiętać, że każdy kredyt wiąże się z oprocentowaniem, które będziemy musieli spłacić.  Przy średnim oprocentowaniu realnym około 8 %, za kredyt w wysokości 10 000 zł musimy zapłacić 800 zł kosztów. Oczywiście czasem są sytuację, w której kredyt jest koniecznością. Najlepiej wtedy postarać się, żeby kwota, którą musimy pożyczyć była jak najmniejsza i kwalifikowała się na pożyczkę pozabankową. Wiele firm oferuje pierwsze pożyczki bez dodatkowych kosztów. Zatem pożyczając 5 000 zł oddajemy tyle samo. Uwaga! Należy pamiętać, że mowa tylko o pierwszej pożyczce. Każda kolejna ma bardzo często olbrzymie oprocentowanie, nieporównywalne z kredytem bankowym. Właśnie na takiej nieświadomości klientów żerują te instytucje. Ranking najlepszych kredytów i pożyczek znajdziesz TUTAJ

 

 

 

 

2 Replies to “5 nawyków biednych ludzi”

  1. Jeśli ktoś nie ma pieniędzy na codzienne wydatki, to naprawdę trudno, aby miał finanse na oszczędności. Kiedy zdarzą się niezapowiedziane wydatki nie może wziąć pieniędzy z oszczędności – musi brać kredyt. I tak kręci się błędne koło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *